W dzisiejszym wpisie recenzja nowości wydawniczej od wydawnictwa Poltext. Książka „International Business English in Everyday Use” zachęca do sięgnięcia po nią już samym tytułem. W recenzji znajdziecie odpowiedź na pytanie dla kogo jest ta książka i czy warto z niej korzystać. Zacznę jednak od tego co znajdziecie w środku.

Jak zbudowana jest książka?

W książce znajduje się 9 rozdziałów tematycznych: Office, Work, Business Trip, Finances, Buying and selling, Meetings & Negotiations, Law and Crime, Advertising i On the web. Każdy z nich to 4 podrozdziały, lista phrasal verbs i ćwiczenie uwypuklające 21 najważniejszych słówek i idiomów z każdego rozdziału (po każdym ćwiczeniu od razu można sprawdzić poprawność w kluczu odpowiedzi).

Z czego składają się podrozdziały? Każdy zaczyna się od krótkiego opowiadania, którego zwieńczeniem jest zabawny obrazek, który ilustruje błędy językowe. Pod tekstem znajduje się tłumaczenie trudniejszych i ciekawszych słówek.

Dalej mamy wiele krótkich, ale bardzo praktycznych dialogów. To część zatytułowana „Overheard in the office”. Bezpośrednio pod każdym dialogiem przetłumaczone zostały niektóre kluczowe zwroty. Dodatkowo cała książka ma również wersję audio i dialogów można po prostu posłuchać.

Skupienie na praktycznej nauce języka

Na szczęście książka spełnia obietnicę złożoną w tytule, ponieważ znajdziemy w niej słownictwo biznesowe potrzebne „in everyday use”. Często podkreślam jak ważne jest opanowanie phrasal verbs, aby komunikować się z łatwością na co dzień w środowisku biznesowym i nie tylko, a autorka rzeczywiście poświęca im sporo uwagi. W każdym opowiadaniu znajdziemy ich sporo, a każdy rozdział to dodatkowa lista frejzali.

Oprócz tego książka umożliwia naukę wielu idiomów i wyrazów potocznych, które są charakterystyczne dla danych grup zawodowych. Możemy mówić nawet o żargonie różnych środowisk, którego nie znajdziemy w innych typowych podręcznikach. Przykładowo osoby pracujące w marketingu doskonale wiedzą kim w języku polskim są the creatives i the account people, a prawnicy powinni poznać określenie Philadelphia lawyer.

Specjalistyczna i uniwersalna tematyka

Z wymienionych rozdziałów wynika, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie – osoby pracujące w banku, w marketingu, w branży nieruchomości, prawnicy, księgowi czy inne osoby pracujące w korporacjach. Poza specjalistycznymi podrozdziałami wiele z nich to bardzo ogólne i uniwersalne tematy np. spotkania, negocjacje, biznesowe podróże czy Facebook. Te zaciekawią każdego i na pewno każdy wyniesie z nich tyle ile potrzebuje.

Forma sprzyjająca samodzielnej nauce

Książka nie jest typowym podręcznikiem. Nie musimy sięgać po słownik korzystając z niej, bo wszystkie ważne słówka są tłumaczone bezpośrednio pod danym tekstem. Można wygodnie rozsiąść się w fotelu i po prostu z łatwością ją chłonąć. Czytać opowiadanie i zapamiętywać słówka, a na koniec rozdziałów sprawdzić swoją wiedzę w teście. Brzmi przyjemnie, aczkolwiek to nie jest najbardziej efektywna metoda nauki, jednak w kontekście poziomu zaawansowania książki, o którym napiszę poniżej, ma to swoje zalety. Książka będzie bowiem idealna do codziennego doskonalenia umiejętności w domowym zaciszu, a wszyscy dobrze wiemy jak ważna jest systematyczność i regularna styczność z angielskimi tekstami. Jej forma jest także idealna dla osób zapracowanych, które nie mogą poświęcać na naukę zbyt wiele czasu i na pewno nie mają czasu na żmudne ćwiczenia czy pracę ze słownikiem.

Poziom trudności

Zgodnie ze wskazaniem wydawnictwa książka odpowiada poziomowi B2-C1. Nie jest to zdecydowanie pozycja dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z Business English, ale wszystkie osoby, które coś już umieją, a ciągle czują niedosyt bądź braki w umiejętności codziennej komunikacji będą zadowolone. Ten zakres zaawansowania książki jest bardzo uniwersalny, ponieważ w oko wpadają zarówno praktyczne, łatwiejsze słówka, które pewnie wiele osób już zna, ale jeszcze niekoniecznie używa oraz zwroty naprawdę zaawansowane dla profesjonalistów chcących uzyskać prawdziwą biegłość w środowisku międzynarodowym.

Podsumowanie

To co przekonuje mnie do tej książki to nacisk na praktyczne zwroty – idiomy i phrasal verbs, a także słownictwo potoczne. Wszystkie teksty napisane są w formie opowiadań i są wspaniałym źródłem ciekawego słownictwa. Doceniam to, że dzięki takiej formie od razu widzimy praktyczne zastosowanie danego słówka, a nie tylko jego słownikowe tłumaczenie. W przypadku list phrasal verbs do każdego z nich także mamy przykładowe zdanie. Książka skierowana jest do osób, które pracują w międzynarodowym środowisku i chcą posługiwać się codziennym językiem biegle. Myślę, że takie osoby nauczą się wiele czytając ją do porannej kawy, w autobusie, czy jako wieczorną lekturę. Sama sięgam po nią z ogromną przyjemnością!

_______________________________________________________

Na koniec bardzo ważna informacja – mam dla Was 2 egzemplarze książki „International Business English in Everyday Use”. Już jutro na FB będziecie mogli o nie zawalczyć w losowaniu :).

A jeśli akurat nie uda się jej zdobyć tak to możecie zakupić ją tutaj:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.